Garabandal
 

 

Imię Michał znaczy “Któż jest jak Bóg?”. Święty Michał jest opisany jako „opiekun synów ludu Bożego”. (Dn 12:1). Będzie on miał ważną rolę w drugim przyjściu Pana jak to opisał św. Paweł: „Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie”. (1 Tes 4:16)
Poza przybyciem z Panem, archanioł będzie odgrywał ważną rolę w godzinach ucisku na końcu czasów, jak to opisał Daniel: „Za dni owych pojawi się Michał, wielki książę, opiekun synów twojego ludu. Będzie to czas ucisku, jakiego dotąd jeszcze nigdy nie było, odkąd istnieje ten naród. Ale synowie narodu twego ocaleją w dniach owych: ci wszyscy, którzy są zapisani w księdze. Obudzi się wtedy wielu spośród tych, którzy spoczywają w prochu ziemi: jedni pójdą na życie wieczne, inni zaś na pohańbienie i wieczną zagładę.” (Dn 12:1-2)
Ten bardzo ważny anioł, Święty Michał Archanioł, kilkukrotnie pojawił się w Garabandal, natomiast w lutym 1981 roku miałem następującą konwersację z Conchitą:

Pytanie: Co pamiętasz o Świętym Michale?
Odpowiedź: On objawił się jako pierwszy 18 czerwca 1961 roku. Najpierw ja go zobaczyłam, i od razu potem Jacinta, Mari Loli i Mari Cruz. Po prostu stał tam z promieniejącym uśmiechem. Wyglądał na około 9 lat, ale wydawał się bardzo silny. Miał na sobie niebieską szatę, która zakrywała także jego stopy. Miał dwa szerokie skrzydła zawieszone w bezruchu, koloru różowego z czerwonym odcieniem; dużo ciemniejsze od jego twarzy. Nadszedł nagle i tak samo nagle zniknął.
P: Bałaś się go?
O: Nie. To było bardzo przyjemne doświadczenie. Lubiłyśmy z nim przebywać; przynajmniej ja bardzo go lubiłam. Pomimo tego, że wyglądał jak chłopiec miał dostojeństwo; szanowałyśmy go; był dżentelmenem.
P: Powiedziałaś, „Bardzo go lubiłyśmy.” Czy między sobą rozmawiałyście o tym objawieniu? Czy mówiłyście o jego wyglądzie lub promienności itp.?
O: Nie, nigdy nie rozmawiałam z pozostałymi trzema dziewczynkami o niczym dotyczącym objawień. Pierwszej nocy, zaraz po objawieniu poszłyśmy do kościoła i nie wypowiedziałyśmy nawet jednego słowa do siebie. Potem ksiądz z wioski zasugerował, żebyśmy nie rozmawiały między sobą o objawieniach, i tak nigdy nie rozmawiałam o tym do Jacinty, Mari Loli czy Mari Cruz o aniele, ani o innych objawieniach.  Nie potrafię ci powiedzieć, czy to było przez posłuszeństwo księdzu czy po prostu dlatego, że nie czułyśmy potrzeby rozmawiania o tym. Pierwszy raz kiedy rozmawiałam o objawieniach z jedną z dziewczyn to było w sierpniu 1980 roku. W rozmowie telefonicznej z Jacintą zrobiłam kilka komentarzy o moim pamiętniku, który właśnie przeczytałam i to przywołało kilka pięknych chwil do mojej pamięci. Jacinta i ja rozmawiałyśmy przez jakąś godzinę przez telefon, i to był jedyny raz kiedy rozmawiałam z Jacintą o szczegółach objawienia.
P: Powiedz mi coś więcej o Świętym Michale. Czy kiedykolwiek mówił coś do was?
O: Na początku nic nie mówił. Powiedziałam, że go lubiłyśmy bo wszystkie cztery szłyśmy na to samo miejsce zmawiać różaniec i mając nadzieję jeszcze raz doświadczyć tej wizji; to było oczywiste, że cała czwórka chciała jeszcze raz go zobaczyć. Nie pamiętam tego dokładnie, ale jednego dnia powiedział nam, że Najświętsza Dziewica Maryja objawi się nam. Nigdy dużo nie mówił. Po kilku dniach zaczął się pojawiać znak pod jego stopami. Nie przeczytałyśmy go pierwszego dnia, ale po kilku objawieniach byliśmy w stanie przeczytać jedno słowo każdego dnia. Okazało się później, że był to przekaz, że Najświętsza Maryja ukaże się nam 18 października 1961 roku. Ten znak miał tą datę wypisaną rzymskimi cyframi.
P: Czy on wam powiedział, że jest św. Michałem?
O: Nie. Nie wydaje mi się, że powiedział nam swoje imię. Myślę, że to była Najświętsza Dziewica, która powiedziała że ten anioł to Święty Michał.
P: 2 lipca Najświętsza Dziewica przyszła eskortowana przez dwa anioły, jeden po jednej a drugi po drugiej stronie. Pamiętasz?
O: Tak, pamiętam. I były one identyczne, jak bliźniaki. Nie wypowiedziały słowa kiedy były w towarzystwie Dziewicy. Zawsze ten sam, dziecięcy, silny, dostojny i dżentelmeński wygląd… św. Michał zwykł mówić, kiedy udzielał mi Komunii Świętej.
P: Opowiedz mi o Komuniach, które otrzymałaś od archanioła.
O: Przychodził za każdym razem, kiedy w wiosce nie było księdza i dawał nam Komunię Świętą. Na początku uczył nas jak zmówić „Akt Skruchy” przed przyjęciem Hostii, a po Komunii uczył nas zmawiać modlitwę św. Ignacego „Duszo Chrystusowa, uświęć mnie… itd.” (można ją znaleźć pod artykułem). Potem ile razy widziałam anioła z Hostią, natychmiast zaczęłam zmawiać Akt Skruchy, a Anioł czekał dopóki nie skończyłam zanim dał mi Komunię. Natomiast po Komunii zmawiałam modlitwę św. Ignacego, a anioł zawsze czekał aż zmówię do końca tą modlitwę zanim zniknął.
P: Jaki był jego głos? Był bardziej męski, czy kobiecy?
O: Nie wiem. Nie był to głos męski, ani kobiecy, ani dziecięcy. Głos Najświętszej Dziewicy był głosem kobiecym, ale anioł… Nie potrafię powiedzieć. Nikt wcześniej nie pytał mnie o to i nie wiem jak mam odpowiedzieć… To był bardzo piękny głos, pełen gracji… ale nie potrafiłabym powiedzieć, czy to był mężczyzna czy kobieta… Nie wiem.
P: Kiedy św. Michał przynosił Komunię, czy miał ze sobą kielich na Hostię dla waszej czwórki?
O: Nie. Nigdy nie miał kielicha. Zawsze dawał mi Komunię kiedy byłam sama i pojawiał się już z Hostią w ręce, trzymał ją przy swojej klatce piersiowej. Powiedziano mi, żebym spytała skąd ma Hostie i kiedy to zrobiłam to powiedział mi że z tabernakulum na ziemi, bo aniołowie nie mogą konsekrować.
P: Ile razy otrzymywałaś Komunię z rąk anioła i jak długo zostawał z tobą za każdym razem?
O: Nie pamiętam ile razy, ilekroć księdza nie było w wiosce; jakieś trzydzieści lub czterdzieści razy. Jeśli chodzi o czas jaki ze mną pozostawał to nie wiem. Ilekroć miałyśmy objawienie nie potrafiłyśmy powiedzieć jak długo ono trwało. Ludzie, którzy nas widzieli mówili, „stałaś tu tyle minut lub godzin.” Wydaje mi się, że powiedziano mi że te objawienia z aniołem trwały tylko kilka minut. On nigdy za dużo nie mówił, ale naprawdę nie wiem.
P: Czy widziałaś jego ręce podczas Komunii?
O: Tak. To były ręce człowieka, z dobrze wypolerowanymi paznokciami, i miał zawsze promienną twarz. Jedyny raz, kiedy jego twarz nie była olśniewająca to było podczas ostatniego objawienia, kiedy dał mi ostatnie orędzie 18 czerwca, 1965 roku.
P: Zanim opiszesz mi ostatnie objawienie, opowiedz mi o jego twarzy. Czy miał oczy, nos, uszy, usta?
O: Tak (odpowiedziała uśmiechając się). Miał piękne oczy, brązowawe, jak kolor jego włosów i doskonały nos i buzię, jednak nigdy nie widziałam jego uszu. Wydaje mi się, że były schowane pod włosami. Nigdy ich nie widziałam… nie, nie pamiętam.
P: Opowiedz mi teraz o ostatnim objawieniu 18 czerwca 1965 roku. Jak dokładnie brzmiały jego słowa?
O: Tak jak już powiedziałam, to był jedyny raz kiedy jego twarz nie była olśniewająca. Uśmiechał się jednak ze smutkiem na twarzy i powiedział, „To jest orędzie, które Najświętsza Dziewica przekazuje tobie, żebyś ty przekazała je światu: ‘Jako że nie zastosowaliście się do mojego Orędzia z października.’” i resztę już znasz.
P: Czy to był ostatni raz kiedy widziałaś św. Michała? Czy chciałabyś go ponownie zobaczyć? Czy zmawiałaś różaniec jak wtedy w Garabandal podczas pierwszych objawień, kiedy modliłaś się czekając na jego przyjście?
O: O tak, bardzo chciałabym zobaczyć go ponownie. Ale nie zmawiam już różańca mając to na myśli. Ale zawsze zmawiam modlitwę św. Ignacego po Komunii i wtedy zawsze pamiętam św. Michała.
P: Jedno ostatnie pytanie. Kim był drugi anioł? Ten, który przybył po drugim boku Maryi podczas jej pierwszego objawienia?
O: Nie wiem. Nazywam go św. Gabrielem, ale nigdy nie powiedział nam swojego imienia, Najświętsza Dziewica też nie. Nie znam jego imienia, ale wierzę doktorze, że możesz powiedzieć pewną historię dotyczącą tego drugiego anioła.

Tak, mam. Pewnego dnia, Conchita spodziewała się wizyty jej brata Miguela, miał przyjść się z nią zobaczyć o 8 po południu. Za pięć ósma, powiedziała mi że nie chce żeby jej brat przyszedł do niej tego właśnie dnia o tej godzinie. Powiedziałem jej, że nic nie można na to poradzić bo jej brat jest bardzo rzetelnym człowiekiem i jeśli powie, że będzie o ósmej to będzie za pięć minut. „Ale” zasugerowałem, „pomódlmy się ‘Zdrowaś Maryjo’ do tego ‘drugiego’ anioła… Może on coś na to poradzi.” Jak tylko skończyliśmy odmawiać ‘Zdrowaś Maryjo’, zadzwonił telefon. Był to Miguel i powiedział, że akurat nie może tego dnia przyjść. Myślę, że oboje uznaliśmy że była to dla nas najszybciej wysłuchana modlitwa w naszym życiu. Innym razem, kręciliśmy film w moim domu. Dzień był pochmurny i gdyby spadł deszcz, to zrujnowało by cały film, bo mieliśmy go kręcić na zewnątrz. Więc odmówiłam kolejne ‘Zdrowaś Maryjo’ do ‘szybkiego’ anioła. Ludzie przybyli z Brooklyn przemoczeni do suchej nitki. Bardzo padało na Manhatanie, w Westchester, w południowym Bronxie, ale na nasz dom na wschodnim Bronxie nie spadła nawet kropla.
To jest koniec tej historii. Święty Michał jest archaniołem, wielkim Księciem, triumfatorem nad Szatanem, naszym pokojem w bitwie przeciwko diabłowi. Jest opiekunem ludu bożego. Módlmy się do niego.

Drugi anioł, ten ‘szybki’ jest także bardzo ważny. Musi być ważny skoro towarzyszył Najświętszej Pannie. Możemy się także modlić do niego. Okazał się bardzo szybki w odpowiadaniu na modlitwy.